Wyszukiwanie zaawansowane

Humor o budowlańcach

Tutaj można rozmawiać na każdy temat.

Humor o budowlańcach

Postprzez PrzemekSmutes » 13 cze 2015, o 22:40

Na budowie robotnik taszczy na plecach dwa worki cementu.
Spotyka go szef i pyta:
- Nie lepiej byłoby na taczce?
- Może i lepiej, ale kółko trochę w plecy gniecie.


Na pustym jeszcze placu budowy brygadzista staje przed robotnikami i mówi:
- Panowie rozpoczynamy i pamiętajcie: budujemy solidnie, bez fuszerki, bez wynoszenia na lewo materiałów. Budujemy najlepiej jak umiemy, bo budujemy dla siebie.
- A co to będzie? - pyta się jeden z robotników.
- Miejska Izba Wytrzeźwień.


Na budowie Kowalski lata w te i z powrotem z pustą taczką.
Widząc to kierownik pyta:
- Co tak z tą pustą taczką latacie?
- Panie kierowniku - mówi Kowalski - taki zapierdol, że nie ma kiedy załadować.



mińsk mazowiecki geodeta
biuro księgowe piaseczno best-tax
Avatar użytkownika
PrzemekSmutes
Świeżak
Świeżak
 
Posty: 2
Dołączył(a): 13 cze 2015, o 22:39

Re: Humor o budowlańcach

Postprzez PrzemekSmutes » 20 gru 2016, o 22:25

Na budowie pracownik jeździ z pustymi taczkami tam i z powrotem. Kierownik w końcu go pyta:
- Dlaczego jeździsz z pustymi taczkami?
- Bo szefie taki zapierdol, że nie mam czasu nawet załadować!


Rozmowa 2 kolegów w pracy.
- Wiesz Waldek, Ty z takimi umiejętnościami jazdy na wózku widłowym to pracę w Niemczech od razu byś znalazł.
- No tak wszystko się zgadza, ale trzeba znać trochę język
- Widzisz Waldziu co za czasy przyszły. Kiedyś mojego dziadka jak brali na roboty w czasie wojny to nie pytali się go czy zna język.


Spotyka się dwóch budowlańców:
- Mietek, jadłeś dzisiaj śniadanie?
- No co ty, ani kropelki!


kurtki gerry Weber
Avatar użytkownika
PrzemekSmutes
Świeżak
Świeżak
 
Posty: 2
Dołączył(a): 13 cze 2015, o 22:39


Powrót do Na luzie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron